Wybór podkładu

Czy przy zakupie podkładu bazujesz na poleceniu znajomej, opiniach przeczytanych w Internecie, masz wypracowane własne kryteria doboru tego kosmetyku? Być może nadal stanowi to dla Ciebie problem i jeszcze nie udało Ci się odnaleźć perfekcyjnie dopasowanej konsystencji, barwy i skuteczności w kryciu. W tym wpisie postaram się zebrać uniwersalne porady dotyczące podejmowania decyzji o dopasowaniu podkładu do Twojej buzi.

 

Czy wiesz, jaki jest rodzaj Twojej cery: naczynkowa, sucha, mieszana, tłusta?

Podkłady przeznaczone dla skóry mieszanej, przetłuszczającej się mają lekką konsystencję i nie zatykają porów. Jeśli masz cerę suchą, stosuj podkłady o właściwościach nawilżających, dla cery tłustej lub mieszanej - podkłady beztłuszczowe (oil free), matujące. Cera wrażliwa wymaga podkładu bezzapachowego, bez sztucznych składników. Jeżeli Twoje pory są rozszerzone, nie stosuj podkładów ani zbyt ciemnych, ani rozświetlających, gdyż podkreślą one niedoskonałości cery. Przed aplikacją fluidu niezbędne jest odpowiednie nawilżenie skóry twarzy, by zapobiec zaleganiu podkładu w zrogowaceniach.

 

Błędem popełnianym w sklepie jest sprawdzanie odcienia na nadgarstku czy zewnętrznej stronie dłoni.

Dużo lepiej do testowania fluidu posłuży linia żuchwy lub szyja. Spotkać można się z pojęciem „żółtych” i „różowych” podkładów. Chodzi oczywiście o ich tonację. Źle dobrany ton sprawi, że będziemy wyglądać nieświeżo i staro. „Żółty” podkład (w jego nazwie znajdziesz określenia typu Cream, Chamois, Beige, Honey) lepiej sprawdzi się, jeśli na Twojej skórze przeważa ciepła tonacja. Fluidy „różowe” (np. Ivory, Sand, Natural Beige, Rose) spełniają swoją rolę przy chłodniejszych. Jak to sprawdzić? Znalazłam kilka sposobów na ustalenie barw, w jakich danej osobie jest do twarzy, począwszy od koloru żył na nadgarstku (zielone – barwy ciepłe, fioletowe – barwy zimne), poprzez przykładanie do twarzy czystej kartki i obserwowanie, jak w dziennym świetle ocenimy względem niej swoją tonację (jeśli twarz przy kartce wypadnie żółto, jesteś "ciepła"; jeśli zielono lub niebiesko - "zimna"), aż po „przymierzanie” kolorowych ubrań do twarzy i poszukiwanie tonacji metodą prób i błędów. Ja, wnioskując po odcieniach, które wybierałam dotąd, lepiej odnajduję się w barwach chłodnych. Przy wahaniu pomiędzy dwoma odcieniami, warto zainwestować w jaśniejszy.

 

Ważne jest, by odpowiedzieć sobie na pytanie: co chcę uzyskać po zastosowaniu kosmetyku?

Czy nie silę się na stosowanie makijażu, bo taką presję wywiera na mnie otoczenie? Naprawdę niewiele dziewczyn, które od młodzieńczych lat rozeznają się wśród całej gamy kosmetyków do twarzy, ich potrzebuje. Jeśli jedynym powodem, dla którego chcesz dobrać podkład jest to, że dziewczyny z Twojej szkoły już go używają – odpuść. Ja sama zajęłam się makijażem wykraczającym poza oczy około półtora roku temu, gdy moja cera przestała być nieskazitelna i zaczęła wymagać poprawek. Do tego czasu nie miałam na co narzekać, nie używałam więc podkładu – sporadycznie pudru, zazwyczaj na imprezy. Nie kwestionuję tutaj, że makijaż pozwala poczuć się ze sobą lepiej i są przypadki, gdy pomimo nastoletniego wieku wymagana jest znajomość trików zakrywających blizny po trądziku czy wypryski. Jest to jednak rozwiązanie doraźne i jedynie ukryje problemy z cerą, a nie rozwiązuje ich – wręcz przeciwnie, pogłębia, jeśli „dusisz” swoją skórę pod gęstym fluidem i niedokładnie oczyszczasz twarz na koniec dnia.

Od dobrego podkładu oczekujemy przede wszystkim wyrównania kolorytu, częściowego zakrycia przebarwień, efektu zdrowej, naturalnej cery oraz tego, by jej nie zapychał. Oczywiście podkład spełnia też funkcję ochronną dla skóry w okresie jesienno-zimowym. Przy wysokiej temperaturze latem wystarczą lżejsze kremy koloryzujące.

 

Pamiętaj, że droższe wcale nie znaczy lepsze.

Sama nie daję się zwieść cenom i zawsze staram się o rozważny zakup ze świadomością, że obecnie na rynku dostępne są marki oferujące wspaniałą jakość w przystępnej cenie. Maybelline oferuje podkład Affinitone w 8 kolorach. Producent zapewnia o wysokiej rozdzielczości pigmentach HD, które płynnie wtapiają się w skórę, gwarantując perfekcyjne dopasowanie do jej odcienia bez efektu maski, ośmiogodzinnym nawilżeniu oraz zawartej witaminie E i perełkach zapewniających uczucie świeżości w połączeniu z perfekcyjnym wykończeniem makijażu. Ja, stosując go z numerkiem 03 Light Sandbeige, mogę polecić fluid osobom niepewnym co do właściwego produktu dla siebie, które jednocześnie nie chcą porywać się na zostawienie w drogerii grubych plików banknotów.

 

IMG_2075

 

Ma lekką, płynną konsystencję i daje się rozprowadzić na skórze z łatwością, a co najważniejsze i za co bardzo go sobie cenię – twarz po całym dniu wygląda świeżo i jest gładka. Wcześniej miałam problem z warzeniem się podkładu na nosie, z czym nie spotkałam się przy obecnym podkładzie. Ponieważ producent gwarantuje dopasowanie do tonacji, postanowiłam poeksperymentować – wybrany przeze mnie odcień jest raczej żółty niż różowy, co powinno się odznaczać, skoro zawsze wybieram „chłodne” podkłady. I tu zaskoczenie – twarz po zastosowaniu go kolorystycznie nie odcina się od szyi! Makijaż pozostał zgodny z moimi oczekiwaniami. Affinitone dostępny jest w cenie regularnej poniżej 30 złotych, a mnie udało się go kupić na promocji za ok. 17 zł :)

Zawarta powyżej podstawowa wiedza z zakresu dopasowania podkładu powinna ułatwić nieco sprawę – piszcie w komentarzach, czym kierujecie się przy zakupie kosmetyku i o swoim doświadczeniu!

 

Post sponsorowany jest przez Maybelline, ale jego treść została w całości przygotowana przeze mnie.

 

 

 


50 komentarzy

gosciu 28/12/2015 22:50 Osobicie uzywam podkladu z Remmela,aczkolwiek,podklad o ktorym piszesz byl u mojej kolezanki w kosmetyczce :) polecam ! Jest tak leciutki i fajnie sie naklada :)) (Odpowiedz)
Angela 26/10/2015 15:25 Dla mnie podkład trzeba wypróbować, i zawsze wziąć próbkę najpierw. Bo w ciemno już brałam i nie jest ciekawie.
wildfiret.blogspot.com
(Odpowiedz)
Madzia 18/10/2015 14:43 Super post! Maybelline to naprawde niezla marka. Pozdrawiam, zycze dalszych sukcesow! (Odpowiedz)
Ania 18/10/2015 14:41 Olu, a co z osobami o neutralnej tonacji? Dlugo zastanawialam sie, bo po tych wszystkich testach wychodzilo ze mam typ raczej chlodny, ale podklady z rozowa tonacja w ogole mi nie pasowaly....natomiast z żółtymi bylo trochę lepiej, ale i tak odcinaly sie od szyi wlasnie tonacja... Zaaktualizowalabys post o wiedze dotyczaca neutralnych odcieni? Mysle ze jest troche dziewczyn, ktore maja podobny problem :) (Odpowiedz)
Oleksandra 18/10/2015 19:39 wydaje mi się, że każda marka podkładów ma w swojej ofercie neutralne kolory (w nazwie: Neutral, Natural, czasem Beige) i właśnie dla Ciebie są stworzone ;)
asiek 18/10/2015 13:17 Olu, miałaś problem z "warzeniem" się podkładu? :) (Odpowiedz)
A. 18/10/2015 11:18 Ola, w poście jest błąd. Podkładu nie sprawdzamy na szyi, ani nie nakładamy go w to miejsce. Dawniej, gdy na rynku był ledwie jeden lub dwa kolory podkladu kobiety kładły go na szyję, by wyrównać koloryt z twarzą. Teraz się tego nie praktykuje. :) Nie jest to wiedza z dupy wzięta. Jestem na pierwszym roku wizażu. :) (Odpowiedz)
Inga 18/10/2015 14:37 Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze czasem szyja ma nieco inny kolor od twarzy i dobierajac idealny odcien do twarzy konczylam z efektem maski, gdyz buzia odcinala sie od szyi... Moja twarz jest jasniejsza, dlatego u mnie bardziej sprawdza sie sprawdzanie koloru wladnie na szyi, nie na twarzy :)
vkaxoxo 18/10/2015 06:24 Sama zaczęłam używać tego podkładu odkąd mój ulubiony został wycofany w celu zmiany formuły.
Niepewnie podeszłam do tego podkładu, skusiła mnie promocja szczerze mówiąc. Muszę stwierdzić, że to co napisałaś to 100% prawdy. Ten podkład idealnie wpasowuje się w cerę, jest gładka, nie odcina się kolorystycznie od szyi, nie ma efektu maski, cera jest po nim miła w dotyku i zakrywa wszelkie niedoskonałości. Ja również polecam ten podkład. Na pewno go jeszcze kupię ;)
(Odpowiedz)
aluchakaczucha 17/10/2015 23:20 HEJ OLU! Moja przygoda z dobieraniem odpowiedniego podkładu jest bardzo długa i sięgałam różnych metod i porad. Za pierwszym razem totalnie strzelałam w kolor ( co jak się okazało jest totalną głupotą, ale nie chciało mi się wtedy bawić w jakieś szukanie). Natomiast za drugim razem poradziłam się Pani, która oferowała mi swoją pomoc. Co jak się okazało, też jest nie wypałem, bo według tej oto Pani miałam buzie w tonacji bardziej różowej, gdzie tak naprawdę mam coś z odcieni ciepła :) W KOŃCU dojrzałam do tego zadania i postanowiłam zdać się sama na siebie (polecam wszystkim). Metodą prób i błędów ( m.in. tak jak wspomniałaś, patrząc na kolor żył, testując na linii żuchwy i szyi), odnalazłam swój odcień ( nawet używam tego samego podkładu, tylko odcień golden beige). Także dziołszki, zapamiętajcie sobie, że doświadczenie ( nawet w takiej banalnej sprawie jaką jest podkład) samo się nie nabędzie, trzeba próbować, szukać, odnajdywać. Wszystkim początkującym z makijażem życzę powodzeni, na szczęście ja mam to za sobą.:) (Odpowiedz)
tererere 17/10/2015 17:54 Ja również swoją przygodę z makijażem wykraczającym poza kreski i pomalowanie rzęs zaczęłam niedawno i wydaje mi się, że dość "późno" bo mam już prawie 22 lata ale nie miałam takiej potrzeby. Moja Mama od lat stosuje affinitone od lat i sobie go chwali ale ja jednak postawiłam na bb od garniera i na razie nie narzekam, może też za sprawą tego, że nie ani ja ani moja cera nie jest zbyt wymagająca (Odpowiedz)
Sylwia 17/10/2015 17:34 Olu,świetna notka :) Ja również używam tego podkładu,nawet tego samego koloru i jestem bardzo zadowolona! Zaczęłam drugie opakowanie. Buziaczki! (Odpowiedz)
panna franciszka 17/10/2015 17:21 Jestem pod wrażeniem Twojego stylu pisania. Niesamowicie go poprawiłaś w przeciągu zaledwie kilku miesięcy :) Post jest lekki, przyjemny i przede wszystkim łatwy w odbiorze, a też konkretny. Wyłapałam kilka błędów interpunkcyjnych, ale sama treść, jak i wizualny efekt, broni się znakomicie.

Próbowałam kilku podkładów, tego z Maybelline także, ale u mnie się nie sprawdził, nie przypasował mi. Zbyt wodnisty, na twarzy zmieniał się w maskę, a w dodatku wytrzymywał nie dłużej niż cztery godziny. Teraz używam podkładu Lirene - City Matt i szczerze go polecam, jest świetny dla cery tłustej, nawet kiedy ktoś ma problem z odstającymi skórkami, jednak tak samo nie utrzymuje się zbyt długo na twarzy w nienaruszonym stanie.

Podoba mi się część o szukaniu odpowiedniego odcienia kosmetyku, sama popełniam większość błędów, które wymieniłaś, toteż następnym razem na pewno się zastosuję do Twoich porad :)
(Odpowiedz)
xxmarceline 17/10/2015 15:32 Olu! Świetna notka. Od dłuższego czasu borykam się z dobraniem podkładu, radziłam się koleżanek i dziś wiem, że nie mogłam popełnić większej głupoty. Przecież każda z nas ma inny rodzaj cery,przez co, raz chodziłam z twarzą wysuszoną na wiór mimo używania kremów nawilżajacych, innym razem ze świecącym nosem niczym renifer- Rudolf. Latem mogłam pozwolić sobie na totalne odrzucenie wszelakich podkładów, ale nadeszły chłodne dni i znów zaczyna się mój dramat! Używam neutralnego kremu BB nadal szukając szczęścia. Jako że mam mieszaną cerę,(a dzięki Twojej notce wiem, że pasują do mnie chłodne odcienie) skuszę się na kupno tego podkładu! Jednak nurtuje mnie jedno pytanie, otóż nie zwykłam używać pudru. Czy ten podkład spełni swą rolę matowienia?Nie umiem dobrać w słowa tego o co mi chodzi, ale chyba rozumiesz😉 (Odpowiedz)
Mayleyna 17/10/2015 16:41 Mam ten sam podkład i mogę ci zatwierdzić że matuje i to bardzo dobrze, u mnie kremy BB nie sprawdziły się bo po godzinie swieciłam się jak swieczka :/ jednak od miesiąca używam Maybeline Affinitone i jestem bardzo zadowolona, jednakże radzę Ci używac pudru zawsze po zastosowaniu podkładu. Zawsze puder dodatkowo matuje i utrzymuje makijaż:)
Oleksandra 17/10/2015 16:30 wiele zależy od tego, czym rozprowadzasz :) spokojnie bez pudru sobie poradzisz, chociaż ja wole wykończenie z jego udziałem :D
MartaRudowicz 17/10/2015 14:58 Kupuję krem BB z under20, najjaśniejszy kolor. Jest matujący, więc pudru używam tylko cienką warstwę, a sam krem wklepuję gąbeczką dla lepszego krycia. Nie mam już syfków, których miałam co jakiś czas wysyp, skóra jest gładka i nawilżona. Polecam osobom, które mają problemy z trądzikiem.
A... i makijażu nie zmywam mleczkiem, czy tonikiem, bo wtedy wciera się trochę makijażu w skórę i tam zostaje. Najlepiej zmywać żelem.
Twoje porady również przydatne i napewno pokażę koleżankom :)
(Odpowiedz)
rictus3mpra 17/10/2015 14:53 Nie używam jeszcze takich kosmetyków. Dobra. Nie używam żadnych "makijażowych", ale jeśli coś mi się ubzdura, to na pewno zajrzę do tej notki i zniweluję ryzyko, że będę chodziła z maskową maską na twarzy. Na przyszłość: dziękuję! (Odpowiedz)
Wiczkaaa 17/10/2015 14:40 Ja używam podkładu z Rossmann za bodajże około 17 zl (Lirene dermo program) mam w kolorze 13 i jest idealny, nie sciera się, nie spływa i idealnie dobrany pod kolor skóry. Dobieralam podkłady za pomocą prób i błędów i myślę ze wyszło mi to na dobre ;) (Odpowiedz)
Oliwia 17/10/2015 14:37 Miałam, u mnie się nie sprawdził. Przy nakładaniu gąbeczką dawał nienaturalny efekt. Konsystencja bardzo nieprzyjemna, chyba największy minus tego podkładu. Przy nakładaniu rękoma było trochę lepiej. Plus to fakt, że trzyma się dość długo i zakrywa niedoskonałości. A rady bardzo przydatne i na pewno pomogą mi w dobraniu "tego idealnego" podkładu, bo ten od Maybelline był po prostu nietrafiony. (Odpowiedz)
Littlesword 17/10/2015 14:29 Bardzo długo Używam podkładu z rimmela wale me up, pojoeważ sprawdził sie a mojej cerze. Postanowiłam jednak sięgnąć po coś nieco tańszego i wybrałam własnie owy podkłam z maybelline. Tak większość konentujących dziewczyn, mnie również zawiodł. Tutaj pojawia sie pytanko do Ciebie, ponieważ wiem ze uzywalas wake me up. Którego z nich używasz na co dzień? Jak wypada przytym podkład rimmela? (Odpowiedz)
Miecz 17/10/2015 14:45 Dziekuje za odpowiedz. Milego dnia poziomica:*
Oleksandra 17/10/2015 14:35 Rimmel jest zdecydowanie gęstszy, aktualnie pozostaję przy Maybelline :)
Weronika 17/10/2015 14:29 U mnie dobieranie podkładu jest bardzo, bardzo kłopotliwe, ponieważ mam cerę mieszaną podchodzącą pod tłustą i cały czas metodą prób i błędów szukam idealnego dla mnie. Zawsze wybieram z matującymi właściwościami, ale nawet jak użyję podkładu i wygląda on super od razu po nałożeniu, to już po ok. godzinie lub dwóch - znowu mam tłustą cerę:( Celuję w coraz droższe podkłady i nie wiem do jakiej ceny musiałabym dobić, żeby spełniał moje matujące oczekiwania.... Na szczęście chociaż z dobieraniem koloru podkładu nie mam problemu :) (Odpowiedz)
Weronika 24/10/2015 18:04 Oki dziękuję! Jak skończę mój obecny podkład to na pewno rozejrzę się z Revlonem :)
julka 17/10/2015 16:32 mam podobna cere do twojej i uzywam wlasnie podkladu z Revlonu tego colorstay, jest bardzo dobry, dobrze kryje i trzyma sie minimum 7h i jesli uzywajac tego z revlonu bedzie ci sie po czasie cos gdzies tluscilo to wystarczy to miejsce przypudrowac jeszcze raz. naprawde polecam ten z Revlonu ale bedziesz musiala testowac kolory bo maja bardzo dziwna game kolorow i pomimo ze w opakowaniu bedzie jasny to jak nalozysz na twarz to troche zciemnieje wiec z tym uwazaj :)
angela 17/10/2015 16:22 A próbowałaś z revlonu? :)
anonim16 17/10/2015 14:25 Używałam tego fluidu pod numerkiem 14 i z początku byłam zadowolona. Później zauważyłam, że zaczął mi się warzyć na nosie i policzkach, a czoło miałam tłuste. Moge stwierdzić, że świeciłam się po nim. Wcześniej używałam podkładu ASTOR PERFECT STAY i znowu się na niego przerzuciłam. Kosztuje około 50 zł, jest godny swojej ceny i jak najbardziej go polecam. (Odpowiedz)
Kira 17/10/2015 14:18 Jak dla mnie podkład fajny gdy mam zła cerę ale daje efekt maski no ale świetne krycie poza tym ja nadal nie jestem pewna czy jestem bardziej żółta czy różowa niestety :/ może wypróbuję ten sposób z białą kartka i wreszcie się dowiem :) dzisiaj kupiłam sobie rimmel lasting finish jestem ciekawa jak się sprawdzi posiadała wake me up i był bardzo dobry (Odpowiedz)
Anonim 17/10/2015 13:52 Podkład jest naprawdę beznadziejny,spływa z twarzy,daje efekt maski i ogólnie wystarczy przejechać palcem po twarzy by z niej zniknął,szkoda że polecasz coś co jest kompletnym niewypałem (Odpowiedz)
Oleksandra 17/10/2015 13:56 nie wiem, czym rozprowadzasz podkład - ja używam gąbeczki BB, jestem zadowolona, nic mi nie spływa przez cały dzień i dlatego ośmieliłam się wydać opinię pozytywną, sorry ;) swoją drogą, prosiłam Was o podzielenie się wiedzą dotyczącą dobierania podkładu, co sprawdza się na Waszych twarzach i jedynie kilka osób potrafiło się do tego ustosunkować. zdecydowana większość komentujących powtarza po sobie negatywne opinie o produkcie, o którym wspomniałam we wpisie - a gdzie Twoja odpowiedź na affinitone? powiedz nam, co okazało się lepsze i przy okazji jaki masz typ skóry oraz z jakimi niedoskonałościami walczysz :) Dziewczyny, nikt Wam nie wpycha w gardło produktu - podzielcie się swoimi faworytami!
Iza 17/10/2015 13:44 Świetny wpis! Na pewno wykorzystam Twoje rady :) (Odpowiedz)
gosia 17/10/2015 13:39 zaraz po nalozeniu podklad wyglada genialnie ale po godzinie splywa z twarzy mimo, ze uzywam malo podkladu. wazy sie. i slabo kryje,aczkolwiek kolor idealny. brak efektu maski. (Odpowiedz)
lmao 17/10/2015 13:31 To bardzo przykre, ze nie umiecie znaleźć podkładu dla siebie:) to, ze nie pasował do waszej cery, nie znaczy, że nie pasuje do cery Oli. Także, nie produkujcie się:) (Odpowiedz)
olciak 17/10/2015 13:25 przecież on jest beznadziejny! no chyba, że ktoś lubi efekt maski na twarzy. tragedia. (Odpowiedz)
Anna 17/10/2015 13:23 najgorszy podkład na świecie. zbyt płynny, dosłownie zlewał mi się z twarzy. krycie bardzo słabe, nie mówiąc już o beznadziejnych odcieniach, nie sposób dobrać idealny bo wszystkie zbyt żółte/pomarańczowe. zapłacili Ci za reklamę, że w tak zachwalasz tak słaby produkt? (Odpowiedz)
x 17/10/2015 13:19 nagle jesteś ekspertką od makijażu? (Odpowiedz)
Julka 17/10/2015 13:11 Dzięki twoim radą będzie mi łatwiej znaleźć odpowiedni podkład do swojej cery. Od 4 lat zmagam się z trądzikiem i stosowałam wiele podkładów, ale żaden z nich nie pasował mi idealnie. (Odpowiedz)
Sylwia 17/10/2015 13:11 Najgorszy podkład jakiego kiedykolwiek uzywałam :)))) miałam i affiniTONE i affiniMAT i oba były tak samo beznadziejne. Podkreslały suche skórki. Przez to ze rzadki zawsze wszystko było nim uwalone. Za podobną cenę moge jak najbardziej polecic Rimmel Lasting Finish. (Odpowiedz)
Gosia 17/10/2015 13:10 Bardzo przydatny post :) Ja kiedy nie mam większych problemów z cerą używam korektora i pudru, ale często zdarzają się dni kiedy po prostu potrzebuję mocniejszego krycia. Bardzo lubię podkład Rimmela- Wake me up, kiedy miałam wyjątkowo obfite wypryski na twarzy wymieszałam go z mocno kryjącym podkładem Revlona -Colorstay i efekt był genialny. Twarz była rozświetlona a niedoskonałości były świetne zakryte. Mogę z czystym sercem polecić oba te podkłady. Uważam jednak,że każdy ma inną cerę i pasują mu inne podkłady, dlatego testowanie i uczenie się na blędach jest bardzo ważne :) Affinitone również używałam ale nie przypadł mi do gustu. (Odpowiedz)
oliwia 17/10/2015 13:06 warto dodać, że ultra ważnym elementem jest higieniczność! przed nałożeniem podkładu koniecznie jest porządne umycie rąk, nawet jeśli myliśmy je 5 minut temu, w innym wypadku wraz z podkładem zaaplikujemy ogromną ilość bakterii, na cały dzień.
a tak w ogóle, to dla osób, które chcą trochę "udoskonalić" cerę, szczególnie młodą i mało problematyczną super sprawą będzie krem BB, czyli lekki podkład-krem. :) jest zdecydowanie lżejszy i bezpieczniejszy niż podkład, a krycie też nie najgorsze w wielu przypadkach.
(Odpowiedz)
Angelika 17/10/2015 13:43 warto dodać ze nakładanie podkładu rękoma nie jest najlepsza możliwą opcja ;)
Daria 17/10/2015 12:50 Dziękuje Olu! Super wpis <3 (Odpowiedz)
zxcv 17/10/2015 12:49 mam straszny problem z doborem podkładu, każdy podkreśla suche skórki i jest za ciemny, i tu moje pytanie- miał ktoś może styczność z podkładem Pierre Rene Skin Balance? chciałabym wiedzieć, czy podkreśla skórki i jak długo się trzyma :) (Odpowiedz)
Martyna 17/10/2015 12:47 Używam ten podkład i go uwielbiam, lecz tylko w połaczeniu z pudrem ryżowym, który zapobiega ciemnieniu fluidu, przynajmniej w moim przypadku:) (Odpowiedz)
Marls 17/10/2015 12:45 Używałam tego podkładu, niestety u mnie się nie sprawdził. Miałam dwa odcienie, żaden mi nie pasował, a do tego, gdy np rozmawiałam przez telefon, to zostawał na nim wyraźny ślad po podkładzie. U mnie nie wygląda on zbyt naturalnie.
W podobnej cenie mogę polecić podkład Rimmel, Lasting Finish, w regularnej cenie kosztuje około 30 zł, a ostatnio w promocji dorwałam go za 18. Czyli całkiem podobnie do polecanego przez Ciebie :) Mam bardzo jasną cere, a ocień Ivory w tym wypadku spisuje się idealnie.
(Odpowiedz)
Karolina 17/10/2015 12:42 Dziękuję, Ola! Mam nadzieję, że stosując Twoje rady uda mi się znaleźć idealny podkład. Aktualnie używam Lirene Idéale Glam&Mat w kolorze 01, ale jest on trochę zbyt ciemny i przeszkadzają mi w nim rozświetlające drobinki, które bardzo rzucają się w oczy. (Odpowiedz)
Angelika 17/10/2015 12:42 To jeden z najgorszych podkładów jakie miałam! Bardzo podkreśla suche skórki, przez swoją płynną konsystencje jest dosłownie wszędzie, żaden z proponowanych przez Maybelline odcieni nie pasuje dla mnie to nie jest podkład dla typowych bladziochów. Jednak największym rozczarowaniem było to ze podkład nie chciał zejść z mojej twarzy, próbowałam rożnych płynów do demakijażu a on i tak nie schodził, trzeba było ścierać i ścierać przez dobre 10 minut po czym cera była w strasznej kondycji. (Odpowiedz)
Julia 17/10/2015 12:23 Ja nadal szukam koloru dla siebie. Mialam Maybelline Affinitone 09 opal rose - wydawal się być bardzo jasny, niestety okazał się być minimalnie za ciemny. Później przeszukalam Rossmanna w poszukiwaniu tego samego podkładu (bo oprócz odcienia jest dla mnie idealny), ale w innym, jasniejszym kolorze. Zdecydowalam sie na 03 light sandbeige, najjasniejszy z najjasniejszych i co? Również za ciemny. Jestem blada jak sciana, zawsze mam problemy z doborem podkładu.
Maybelline Affinitone polecam, utrzymuje się na twarzy cały dzień, nie świecimy się, wszystko w jak najlepszym porządku:)
Pozdrawiam
(Odpowiedz)
Mila 17/10/2015 12:18 Dla mnie to jeden z najgorszych podkładów drogeryjnych. Niesamowicie podkreśla suche skórki, pomimo tego, że używam delikatnego kremu nawilżającego pod podkład. Nie mam też skóry suchej, tylko mieszaną. Nieładne "suche" i pudrowe wykończenie, mam wrażenie, że podkreśla wszystkie niedoskonałości skóry. Czuję jakbym miała na twarzy maskę. Podkład wręcz wylewa się z tubki, wszystko mam zawsze brudne. Trwałość też średnia. do 5h. U mnie z podkładów drogeryjnych najlepiej sprawdza się Bourjois Healthy Mix i ten mogę wam polecić :) ładnie kryje, nawilża, skóra wygląda zdrowo i promiennie, jest praktycznie niewidoczny na skórze i w dodatku ma piękny zapach. Jest też półmatowy i na mojej mieszanej cerze sprawdzał się świetnie :) Jest droższy niż Affinitone, ale w internecie można go już dorwać za ok. 30 zł. Lepiej trochę dołożyć i mieć lepszy jakościowo produkt. (Odpowiedz)

Dodaj komentarz: